Jak napewno wszyscy wiemy mamy na calym Swiecie ten dziwny kyzys.
Wiele koleżanek narzeka na brak klijetek lub na ich drastyczne zminimalizowanie.
Wiele kosmetyczek również mowi ze Kobietki przeciągają terminy,jak przychodzily co 2-3 tygodnie,tak teraz i co 6-7 tygodni robią dopiero następny terminek.
Jak u was wyglada ta sytuacja?
Czy robicie jakies extra zeczy,bonusy zeby klientki zachęcić do czestrzych wizyt?
albo trochę zniżacie ceny waszych zabiegów i pazurków
Ja nie zniżyłam cen. Dlaczego mam je obniżać skoro produkty do tipsów drożeją? Podchodzę do tego tak: skoro kogoś nie stać na moje usługi to trudno, niech zrobi za 30zł u jakiejś laski i po tygodniu zostanie bez tipsów . Chytry dwa razy traci
a ja biore 35 i trzymią 1,5miesiaca nie rozumiem jak ktos pisze ze te za 30 trzymia tydzien
jestem ciekawa czy takie osoby brały odrazu 50czy też wiecej....
a wracając do tematu to ja mieszkam na wiosce i odczułam ten kryzys choc kasuje mało
ludzie nie maja kasy tak jak miałam kilka klientek na dzien terazm mam nieraz tydzien nawet wolny albo jakies dopełnianie tylko
KLIENtki Wracajcie
a ztymi klijetkami to naprawde jest rozniscie.ja nie powiem ze mam mniej,bo sa to stale ktore przychodza juz dlugo,ale jest wiele tez ktore przychodza naprawde zadko przedewszystkim mlode dziewczyny ktore studiuja jeszcze,
tak sie wlasnie nad nimi zastanawialam zeby moze zrobic takie wakacyjne cosik i dac im rabacik po 5 Euro.
albo np.za nowa klijetke 10 euro przy nowym modelazu,problem jest w tym ze nie mam za duzo miejsca w kalendarzu na nowe.
co wy na to?
grosze czy nie grosze,kazdy powinien sam wiedziec ile chce brac za usluge.
mozna i za 100 zl do dupy pazury dostac a za dyche beda sie trzymaly ile sie da.
to nie od ceny zalezy lecz od Stylistki i jej wykonywanej pracy.
Ja nie zniżyłam cen. Dlaczego mam je obniżać skoro produkty do tipsów drożeją? Podchodzę do tego tak: skoro kogoś nie stać na moje usługi to trudno, niech zrobi za 30zł u jakiejś laski i po tygodniu zostanie bez tipsów . Chytry dwa razy traci
mi nie chodzilo tylko i wylacznie o ich znizenie,ale i o to czy macie jakies pomysly na w razie czego,
slyszalam nawet ze co poniektore studia maja dwojakie ceny.
jedne sa wysokojakosciowymi zelami po wyzszej cenie,
drugie tanszymi produktami po nizszej.
czy to ma sens?
ja narazie nie mam zadnych bonusow poza tym ze wszystko maja za 25 euro-kwiatki brokat itp itd
na klientki ne narzekam,terminy mam do 3 tyg zajete i mam nowe
od lipca zrobilam tak ze jak przyjda w urodziny to dostana 3 euro lub zdobnienie gratis i jak przyprowadza nowa to tez gratis zdobnienie lub 3 euro (od lipca biore dodatkowo za ozdoby)
Zarejestrowany: Feb 2009 Skąd: Świdnica
Postów: 336
Podziękowania wysłane: 53
Podziękowania otrzymane: 183
Cytat:
Napisał pisiowa21
a ja biore 35 i trzymią 1,5miesiaca nie rozumiem jak ktos pisze ze te za 30 trzymia tydzien
jestem ciekawa czy takie osoby brały odrazu 50czy też wiecej....
znam osoby, które rownież mniej biorą i robią naprawde ładne paznokcie, taniej nie zawsze oznacza gorzej
Co do kryzysu, to na paznokcie zniżek nie robie, jedynie promocje mam od otwarcia salonu ale to tylko na okres trzech miesiecy, ale czasem jak jest drobny dodatek do frencha itp, to jak mam stałą klientkę nie liczę, ale np przy zabiegach kosmetycznych zawsze dorzucam jakieś gratisy i powiem szczerze, że jest to bardzo skuteczna metoda. Dzięku temu zyskałam klientki, które przez wiele czasu chodziły do innej kosmetyczki, poczta pantoflowa szybko sie roznosi. Kobietki bardzo lubią gratisy Dla nas czasem jest to praktycznie minimalna strata, ale za to potem ogromny zysk.
Ostatnio edytowane przez seqoya ; 17-05-2009 o 22:14
3 użytkowników podziękowało za ten użyteczny post:
ja jestem pisiowa tego zdania ze to jest tylko takie gadania na niekozysc kolezanek ktore taniej biora... na tej zasadzie : idz do tej co bierze malo a bedziesz miec kupe zamiast pazurow ... a guzik prawda.... czesto jest tak ze my robiace w domu nawet lepiej robimy pazurki.... wiekszy wybor ozdob mamy itp itd
mi powiedziała kumpela że chodzi do babki do salonu.I że nie dosyć ze kobieta tipsa jej na super glue przykleiła wzieła za french 95zł to po 5dniach jej odleciały.
Teraz laska sie tak przejechała ze juz do mnie tez przyjsc nie chce...
A co do ilosci ozdób to własnie to zauważyłam ze dziewczyny w domu naprawde maja tego sporo u nas w salonach w Nakle to jest cieniutko z wyborem...Nawet brokatów nie ma fajnych
Zarejestrowany: Feb 2009 Skąd: Świdnica
Postów: 336
Podziękowania wysłane: 53
Podziękowania otrzymane: 183
Cytat:
Napisał barbara_jakubik
ja jestem pisiowa tego zdania ze to jest tylko takie gadania na niekozysc kolezanek ktore taniej biora... na tej zasadzie : idz do tej co bierze malo a bedziesz miec kupe zamiast pazurow ... a guzik prawda.... czesto jest tak ze my robiace w domu nawet lepiej robimy pazurki.... wiekszy wybor ozdob mamy itp itd
Pewnie często tak jest, ale nie zawsze, bo naprawde czesto bywa tak że osoby które robią w domu robią to naprawdę kiepsko. I same tego nie widzą, uważając że pazurki w ich wykonaniu są super. Nie ma zasady, tak samo można nadziać się w salonie jak i w domu
Poprostu część osób bardziej ceni swoją pracę. Osobiście czy w domu czy w gabinecie nie zrobiłabym paznokci za 40 zł
Co do ozdób to dobrze mieć wybór, ale jak jest zbyt duży, to też panie często nie mogą się zdecydować
Ostatnio edytowane przez seqoya ; 18-05-2009 o 10:04
Znam taką osobę która jest w trakcie szkolenia (akryl) i już uważa się za wielką stylistke. Bierze 50zł a z tego co mi kol. opowiadała to mówiła mi że tipsy odleciay jej nawet nie po tygodniu, były brzydko zrobione, jak jej robiła to ją strasznie bolało, a jak jej zwróciła uwagę to mówiła że jak chce się pięknie wyglądać to trzeba pocierpieć. Po za tym z jej skurek po prostu lała się krew!
__________________ "Milczenie jest krzykiem uradowanych motyli"
Pewnie często tak jest, ale nie zawsze, bo naprawde czesto bywa tak że osoby które robią w domu robią to naprawdę kiepsko. I same tego nie widzą, uważając że pazurki w ich wykonaniu są super. Nie ma zasady, tak samo można nadziać się w salonie jak i w domu
Poprostu część osób bardziej ceni swoją pracę. Osobiście czy w domu czy w gabinecie nie zrobiłabym paznokci za 40 zł
Co do ozdób to dobrze mieć wybór, ale jak jest zbyt duży, to też panie często nie mogą się zdecydować
juz gdzies kiedys to pisalam... u mnie panie nie decyduja o zdobieniu ... przede wszystkim wywiad : jakie kolory lubi , jak sie ubiera najczesciej... a poza tym idzie obadac jaka jest klientka... takiej szarej myszce napewno nie zrobie oczojebnych paznokci... bo zwyczajnie bedzie sie z nimi zle czula.... trzeba miec pomysl przede wszystkim bo jak dasz ozdoby do wybierania klientce to sie nigdy nie zdecyduje....
Zarejestrowany: May 2009 Skąd: francja
Postów: 359
Podziękowania wysłane: 40
Podziękowania otrzymane: 27
Cytat:
Napisał pisiowa21
mi powiedziała kumpela że chodzi do babki do salonu.I że nie dosyć ze kobieta tipsa jej na super glue przykleiła wzieła za french 95zł to po 5dniach jej odleciały.
Teraz laska sie tak przejechała ze juz do mnie tez przyjsc nie chce...
A co do ilosci ozdób to własnie to zauważyłam ze dziewczyny w domu naprawde maja tego sporo u nas w salonach w Nakle to jest cieniutko z wyborem...Nawet brokatów nie ma fajnych
pisiowa moze uznasz ze to glupie z mojej strony tym bardziej ze naprawde nie duzo bierzesz oplaty za pazorki ale moze zaproponuj jej 15 lub 20 zl zeby sie przekonala jezeli da sie namowic to zyskasz klientke,
pisiowa moze uznasz ze to glupie z mojej strony tym bardziej ze naprawde nie duzo bierzesz oplaty za pazorki ale moze zaproponuj jej 15 lub 20 zl zeby sie przekonala jezeli da sie namowic to zyskasz klientke,
no to raczej nie jest dobra rada.... za taka kase to sobie nie warto kregoslupa meczyc ....
"ja jestem pisiowa tego zdania ze to jest tylko takie gadania na niekozysc kolezanek ktore taniej biora... na tej zasadzie : idz do tej co bierze malo a bedziesz miec kupe zamiast pazurow ... a guzik prawda.... czesto jest tak ze my robiace w domu nawet lepiej robimy pazurki.... wiekszy wybor ozdob mamy itp itd"
Jest dokładnie tak jak mówisz Do mnie przychodzi laska która robiła od 2óch lat paznokcie w renomowanym salonie w centrum sosnowca... Jak się dowiedziała że ja (w sumie można powiedzieć sąsiadka z następnej wsi) robię żele i przyszła pooglądać co się wieści w moim kufrze to się za głowe złapała z przerażenia! Powiedziała że tyle ozdób to ona w życiu w tamtym salonie nie widziała....
Ostatnio edytowane przez woszczur ; 19-05-2009 o 17:51
masz racje Barbaro..stella chyba trzeba ciebie przeszkolic..hihiiPaznokcie za 15 zl...czy wy oszalalyscie juz inaczej tego nie da sie ujac..kregoslup to duza sprawa,wliczajac co musimy wdychac kazdego dnia oczywiscie gdy robimy stylizacje codziennie,poniektore pracuja w domu i nie maja czasmi odpowiednich warunkow,nie wpominajac ze jestem az wrecz pewna ze niektore z was nie pracuja w maskach,rekawiczkach,okularach,nie posiadaja pochlaniacz pylu,siedza na niewygodnych krzeslach waszym zdaniem moze wygodnie ale nie jest to tak do konca,bez odpowiednich cwiczen,dretwieniu dloni bez konca moge wymieniac a po paru latach daje piec lat gora zobaczycie jakie dolegliwosci was dopadna,a potem a jak to sie moglo stac..i pozostaje dlugie leczenie,potezne wydane pieniadze lub wogole niezdolnosc juz do tej pracy..na prawde czasami wyobrazni brak nie obrazajac tu nikogo..tylko pisze wam brutalna prawde o tym zawodzie..czasami czytam tu na prawde straszne rzeczy ze az mi rece opadaja..ja jestem stylistkka i nie mam sobie nic do zarzucenia,jezeli cos ja spieprze przyznaje sie odrazu do tego,doswiadczenie w tym zawodzie jet bardzo wazne ..i nadal sie ucze,ucze ucze bo jest to zawod ktory caly czas trzeba szkolic,doszkalac,sledzic nowinki nie tylko na "allegro" ale czerpac wiadomosci z przeroznych zrodel...to ze wy bez kursu to nie znaczy ze jestecie zle lub gorsze,sa perly ktore potrafia bez kursu robic cuda,ale to wy macie wiecej Nam do zarzucenia co czasami nie jest mile,nawet mi to czytac...a jestem z wami tutaj kazdego dnia..
---------- Dodano o godzinie 18:04 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 17:54 ----------
a wracajac co salonow,to pamietajcie,wlascieciele daja jak najmniej funduszy na ozdoby i najlepiej aby byly najtansze,sa wyjatki ale rzadkie i dziewczyny ktore tam pracuja czasami rowniez sie nie staraja jak im placa grosze np.3zl na godzine...jak mozna byc tutaj usatysfakcjonowanym,po prostu smiech...wydajac na asortyment na paznokcie mowie juz o wszystkim o calym dopieszczeniu mozecie przeznaczyc okolo 6000tys.zl i macie wszytko co jest potrzebne kazdej dziewczynie czy stylistce do pazurkow...a moj sprzet to ponad 40.000tys..wydane tylko na mnie sama,to juz przegiecie jak moi znajomi mowia,bo mam doslownie wszystko i mogloby pare innych jeszcze dziewczyn na tym pracowac...to jest temat morze a ja chyba zaczne pisac ksiazki...HIHIHI
---------- Dodano o godzinie 18:14 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 18:04 ----------
i jeszcze jedno my jako instruktorzy zdarzaja sie takie dziewczyny ktore probuja podwazyc nawet i nasze zdanie,co nie jet rowniez mile jak i mile do ogarniecia takiej sytuacji..choc z doswiadczenia rowniez wiem ze niektore wogole nie powinny byc instruktorami bo jesli nie ma doswiadczenia zawodowego to co to za instruktor..
Ja się zgadzam z Anią i ona ma rację.Trzeba się cenić a tym bardziej swoje zdrowie,bo jego nigdy za wiele!
Ja również robię w domku Zrobiłam kursik by ulepszyć swoje prace Za pazurki biorę przeważnie od 70 zł na razie do żadnego salonu wybrać się nie mogę bo mam małe dzieci.
Myślę że można np. na koniec usługi dodatkowo wymasować klientce rączki jakimś kremikiem lub balsamem taki dodatek z pewnością panie zadowoli
Stella troszkę CIę poniosło z tą ceną 15-20 zł szok bo nawet za materiał się nie zwróci nie mówiąc o reszcie.
woszczurku a ty z kąt jestes a Z tymi salonami to masz racje że w niektórych to bida ze wszystkim
uper dodatkiem jest wmasowanie nawet witaminy a+e i maly masazyk to relaksuje i daje ulge dla zmeczonych dloni i najtanszy wydatek,ozdoby,za polecenie klijentek do do nastepnych...kupienie duzej oliwki bo cenowo lepiej to wyglada i przelac do mniejszej buteleczki,bez problemu mozna je zakupic puste i dac w prezencie,dodatki typu darmowych cyrkoni na paznokcie,holo,brokat nie przesadzac by klijentki sie rowniez nie przyzwyczaily co chwile mozna cos zmieniac..to nasza wyobraznia niech bedzie najlepszym sposobem na kryzys,ktory przyjdzie i to konkretny..
szczerze mówiąc ja jak na razie nie odczuwam kryzysu , wręcz przeciwnie, aż jestem w szoku bo tych klientek mi przybywa a w sumie zawsze tylko takim zaufanym mówiłam że tipsy robię , no ale czego nie robi poczta pantoflowa...
__________________
Iz
Wymyśliła sobie, że kiedyś będzie tak cholernie szczęśliwa.... I będzie