Zobacz pełną wersję : Trądzik różowaty czy łojotokowe zapalenie skóry – jak to rozróżnić?
Od dłuższego czasu mam zaczerwienienia i drobne wypryski na twarzy, głównie na policzkach i nosie. Dermatolog mówił, że to trądzik różowaty, ale zaczęłam się zastanawiać, czy to na pewno to, bo niektóre objawy mi nie pasują. Czy łojotokowe zapalenie skóry może wyglądać podobnie? Jak to u Was zostało rozpoznane?
Bardzo często myli się łojotokowe zapalenie skóry z trądzikiem różowatym â głównie przez zaczerwienienia, które w obu przypadkach wyglądają podobnie. U mnie przez kilka lat leczono âtrądzik różowatyâ, aż w końcu okazało się, że to jednak ŁZS. Warto poczytać o tej różnicy, bo leczenie jest zupełnie inne.
W moim przypadku bardzo pogarszało się po saunie â dopiero później dowiedziałam się, że ciepło i wilgoć sprzyjają namnażaniu malassezia furfur, która przy ŁZS jest kluczowa. Teraz stosuję inne podejście i pielęgnację dostosowaną bardziej do skóry łojotokowej, choć delikatnej. Mam w tym momencie maść na rano z Acnerose â działa łagodząco i w porównaniu do wielu cięższych kremów, nie zostawia tłustego filmu. Tu masz, jakbyś chciała sprawdzić: https://acnerose.pl/produkt/masc-na-rano/
U mnie dermatolog powiedział wprost â to nie trądzik różowaty, tylko łojotokowe zapalenie skóry, bo zmiany mam głównie na skórze głowy, w uszach i trochę na brwiach. Faktycznie wygląda to inaczej â skóra jest tłusta, nie ma typowej łuski, ale bywa podrażniona.
Też długo podejrzewali TR, bo były rumień i delikatne grudki, ale nie pasowało to do typowego przebiegu. Teraz używam delikatniejszych produktów, a z Acnerose została mi jeszcze pasta â przydaje się na te momenty, kiedy jednak coś wyskoczy, choć raczej nie używam jej codziennie. Przy ŁZS i TR ważne, żeby nie traktować wszystkiego âjedną receptąâ â niestety często tak to wygląda w gabinetach.