Doradzicie coś na nieprzyjemny zapach skóry głowy przy łzs?
Ja używam szamponu Seborh https://seborh.pl/ przy każdym myciu. Żadne delikatne szampony, broń boże dla dzieci. Potem wcierka nawilżająca. Jest lepiej, przestałam też używać szamponów z dziegciem, ponieważ jego zapach przy spoconej głowie tylko potęguje brzydki zapach głowy. Zimne powietrze suszarki używam tylko na koniec suszenia. Skórę głowy trzeba suszyć ciepłym powietrzem, ale nie gorącym, bo zimnym za długo trwa. Niestety najpierw suszę ciepłym powietrzem z odległości 15 cm suszarką skórę głowy przez kilka minut, a dopiero potem układam włosy. Włosy nie są super ułożone, są wystarczająco dobrze ułożone. Aha, mam krótkie włosy, więc przy długich będzie trudniej. Ja noszę czapkę, bo zauważyłam, że duże zmiany temperatury źle wpływają na skórę głowy. Najlepiej zmieniać czapki codziennie i je prać osobno, po wymoczeniu np. w wodzie z octem. Czy bierzesz "everything shower"? Bo ja, jak tak robiłam, to miałam za długo mokre włosy, tzn. za dużo czasu myłam ciało i włosy były przez ten czas mokre. Teraz osobno prysznic ciała i osobno mycie włosów. Myje najpierw skórę głowy masując mocno, potem zmywam to i drugi raz też dokładnie myje skórę głowy i zostawiam pianę do 5 minut lub jak zaczyna mnie piec skóra głowy. Potem porządnie spłukuję, aż włosy piszczą. Aha, ja rozpieniam szampon w małej buteleczce i myję tą pianą. Temperatura wody jest dosyć ciepła, najlepiej w temperaturze ciała, nie za gorąca, nie za zimna (surprise, zimna woda nie zamyka łusek włosa, to mit). Potem kładę ręcznik na głowę na chwilę, żeby wchłonął wodę, ale nie trę i od razu suszę. Balsamy i kremy dopiero po wysuszeniu.