Ratunku, moja Aglaonema umiera, ma pomarszczone i żółknące liście, które odpadają jeden po drugim. Zmieniłam jej ziemię na lżejszą zaraz po przekwitnięciu, co wyraźnie jej nie posłużyło, dlatego pytam, czy da się ją jeszcze uratować, jeśli nie ma na niej żadnego robactwa?
Ja mam trzy, w tym dwie w tym samym miejscu, i właśnie jedna z tych dwóch zaczęła marnieć, co wydawało mi się dziwne, bo tak samo je pielęgnuję, i okazało się że ta jedna miała złą osłonkę.. najwyraźniej była za "ciężka" także radzę na jakiś czas wyjąć z osłonki, może pomoże .
No i nie zaszkodzi skontaktować się z nimi:
https://dom-roslin.pl/serwis-roslin/
Doradzą jak utrzymać rośliny w dobrym stanie.
Czasem coś się nie przyjmie