PDA

Zobacz pełną wersję : stylistka ale czy zaraz po kursie



mala
04-03-2009, 11:46
dziewczny co sadzicie o osobach ktore zaraz po kursie startuja w salonach
czy osoba ktora dwa lub trzy dni robila kurs jest w stanie robic piene paznokcie i pracowac od zaraz w salonie?

DymciA
04-03-2009, 11:48
:blink::blink::blink::blink:

mala
04-03-2009, 11:53
tytyyty ty tu dawaj swoja wypowiedz a nie mi ladne oczy robisz hihi

seqoya
04-03-2009, 11:53
mała trzeba było przeniesć posty ;)

Tak jak pisałam wcześniej ;). Jest to dla mnie ... :szczena:

mala
04-03-2009, 12:08
tty pancia ja sie nie moge jeszcze przyzwyczaic do tego forum hih

no ja tez powiem ze szok
mam kilka klientek z salonow i to co tam robia to sie w glowie nie miesci
sama wiem ile czasu potrzebowalam zeby dojsc do tego co robie a i tak dalej sie ucze i poprawiam bledy

DymciA
04-03-2009, 12:09
no mi wlasnie mala zabraklo slow i tylko takie oczy mi wyszly..... ---> :blink:

Kamis
04-03-2009, 12:19
:blink::blink::blink::blink::blink:

nie mogłem się powstrzymać :D

mala
04-03-2009, 12:20
ale tak jest
wiele osob tak robi
ja mam tyle klientek z salonow ze szok
a paznokcie takie robia ze pozal sie boze3
jedna moja z najoma byla w salonie w pl
to babka jej takie pazury odwlila ze szkoda gadac.nie mowiac o tym ze higieny nie zachowylwala zadnej

DymciA
04-03-2009, 13:42
KAMIS - nu nu :p

magoo
18-03-2009, 13:34
Pamiętam jak się sama na sobie uczyłam i jakie pieczareczki czasem mi wychodziły, zajęło mi kilka miesięcy to moje uczenie się i nabywanie szlifu żeby pazurek wyglądał pięknie i z polotem. Testowałam tipsy, żele, grubości, ozdoby, wzory i kolory.
Bywa teraz, że "naprawiam" extra robotę po pseudo stylistkach i widzę błędy, jakie sama popełniałam na początku. Mimo, że robię pazurkó dużo, często i z uporem to jeszcze mi dużo czasu zajmie zanim sięgnę po certyfikat i poczuję się pewnie. Według mnie liczy się praktyka i ćwiczenia a nie od razu papierek. Nie raz już mi się trafiały pytania od właścicielek gabinetów kosmetycznych i "paznokciarek" o autorkę moich paznokci, z nieukrywaną satysfakcją mówiłam, że sama sobie robię, ale na szerokie wody jeszcze nie wypływam. Dla mnie ważne jest zadowolenie moich klientek i to, że wracają jak bumerangi czekając czasem aż znajdę chwilę żeby do nich podjechać.

DymciA
18-03-2009, 13:44
heeh no ja powiem na sobie -
mam certifikaty na zel, akryl i zdobienie... kurs robilam juz ok 2 lata temu ale dalej nie podjelabym sie pracy w salonie.. bo widze ze dalej mam duzo niedociagniec... a jednak salon to jakas odpowiedizalnosc.. a nie PAPierek... a na tych kursach ( tych tanszych - bo wiem ze sa drogie dobre kursy ;)) to ucza tylko podstaw tych neizbednych, a wsyzstkie tajniki ukrywaja.... po co robic sobie konkurencje za tak mala kase???))


ale jestem dobrej mysli :) kiedys planuje otworzyc maly salonik :)

ivonna70
19-03-2009, 09:02
Nigdy nie poszłabym przedłużyć paznokci do osoby, która dopiero skończyła kurs, a wcześniej nie miała styczności z tematem. Dla mnie to samobójstwo. Świeża stylistka zachłyśnięta swoim papierkiem może wyrządzić klientce wielką krzywdę. Certyfikat mam od pół roku, ale zanim go zrobiłam pracowałam na żelu, akrylu i akryżelu dwa lata. Nadal jednak uważam, że to jeszcze nie jest doskonałe i ciągle czegoś nowego się uczę. Jednak w tej dziedzinie człowiek się dokształca całe życie, bo w przeciwnym razie wypada z gry. Patrząc na zdjęcia moich prac sprzed dwóch lat zwyczajnie śmiać mi się chce, a wtedy wydawały mi się całkiem niezłe.

Marzena
19-03-2009, 09:27
Z tego co widzialam pracujac w znanej firmie kosmetycznej nie trzeba byz zdolnym by go dostac:Pwidzialam jak to sie odbywa, babki maja jedna modelke i wszystkie metody robi na kilku palcach trwa do 5 godzin pozniej wchodzi osoba ktora jest pracownikiem ale nie ma pojecia o tym hehe jak sie podoba to dostaje certyfikat hehe to zalosne:huh:ciekawe kto taka do pracy przyjmie i czy panie beda zadowolone:D

mala
19-03-2009, 10:58
no ale tak jest
ja robilam pierwszy kurs 2.5 roku temu
zaplacilam kupe kasy bo 750 euro to sobie przeliczcie razy ok 4.5 zl
za 4 dni to bylo
i co?nauczylam si epodstaw ale nic wiecej.jak patrze na moje paznokcie sprzed tego czasu to mi sie plakac chce ze tyle kasy wydalam..
teraz zrobilam drugi kurs ktory byl tanszy i kurde w koncu mi babka pokazala co ijak.jeszcze mam niedociagniecia oczywiscie.ale ucze sie dalej
do salonu na dzien dzisiejszy bm chyba tez nie poszla pracowac
mnie to wogole dziwi bo mam kilka dziewczyn z sal9onow i z takimi pazura,i do mnie prtyszly ze szok.ze te salony jeszcze funkcjonuja?????????nei mam pojecia jak

DymciA
19-03-2009, 11:39
ale powiem tak - niektore dziewczyny, kobiety - ktore ida sobie robic pazurki - nie znaja sie.... zachwycone tylko ze maja dlugi pazurki... a ze wyglada to okropnie to im "nie przeszkadza"...:/ kiedys przyszla do mnie taka dziewczyna w pracy i pokazala co sobie zrobila dzien wczesniej.... grubaski, pdpowietrze juz, wzorek taki nijaki... ale zachwycona byla. takze odbierac jej radosci nie chcialam,,,,

i wlasnie dzieki takim osobom takie salony funkcjonuja ;)

ania
19-03-2009, 11:43
ja myślę, że kurs to nie wszystko, trzeba mieć talent i zamiłowanie do tego co się robi.
Dam Wam przykład: moja nowa koleżanka z pracy zrobiła sobie pazurki u dziewczyny, która zrobiła kurs już jakiś czas temu. Niestety nie była z nich zadowolona (grube łopaty-ja tak bym to nazwała, w dodatku zalane boki; zdobienie nawet ok- niczym się nie wyróżniało...). Jak zobaczyła moje paznokcie- nie mogła uwierzyć, że sama je zrobiłam i, że w dodatku nie mam kursu ( a paznokcie robię dopiero 3 mies-uczyłam sie na swoich i na paznokciach przyjaciółki). Nie powiem, bo byki robie jak każdy poczatkujacy,i uczę się na własnych błędach, ale efekty koncowe nie są złe. Zrobiłam jej śliczne pazurki i co najważniejsze ona jest zadowolona :) tak pozyskałam sobie klientke :) Ale kurs tez chciałabym miec, bo wiem, ze mogę się jeszcze o wiele więcej nauczyc. Do perfekcji dużo mi brakuje, ale na szczescie mam zapał :)

Marzena
19-03-2009, 12:22
Jestem tego samego zdania:Djako dziecko lubilam malowac paznokcie,robic makijaz mojej babci iwszystko poszlo w tym kierunku.Kurs skonczylam 9 lat temu,od podstawy budowy,chorob itd.Kurs zakonczylam swiadectwem panstwowym i naprawde musialam sie wykazac by go dostac.Pamietam jak jedna dziewczyna zlapana zostala na wlasciwie glupocie bo nie powiedziala ze prace zaczynamy od obejrzenia dloni,paznokci.Niby to nic ale jednak nie zdala,co teraz w zawodzie jest bardzo wazne^_^

ivonna70
19-03-2009, 12:39
Talent i zamiłowanie są bardzo ważne, jednak wydaje mi się, że potrzebna jest bardzo dokładność i brak pośpiechu. Czasami ma się zdolności manualne, ale jest się flejtuchem i wtedy nic z tego nie będzie.

mops
19-03-2009, 13:25
moim zdaniem trzeba lata praktyki zeby podjac sie pracy w salonie chodiz tu o wszystkie aspekty robienia paznokci ja tez mam certyfikat umiejetnosci stylizacji paznokci ale nie podjelabym sie pracy jako stylistka poniewaz znam dopiero podstawy co robic krok po kroku ale nie wiem jedszcze dokladnie jak to robic wiem ze nie wszystko robie dobrze musze sie jeszcze sporo nauczyc...dobrze ze powstalo to forum mam nadzieje ze poznam wszystkie odpowiedzi na pytania jakie mam :)

Majka28
28-03-2009, 16:11
ja kurs robiłam 2 lata temu , i powiem ze tez musiałam się troszkę wykazac , trwał on 4 dni , omawiane były higienna , budowa paznokcia itd oraz wszelkie zdobienia , pracowalismy na żelu i akrylu , miałam egzamin teoretyczny i prakytczny. Oczywiscie pózniej były inne kursy , i pokazy i wtym zawodzie trzeba być non stop na bieżąco i ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyc i pracować na dobrych produktach. Mimo to, wiem że mi jeszcze dużo brakuje do perfekcji , ale cięzka praca i ćwiczenia coś napewno dadzą. Ja bym , też nie poszła do pracy do salonu bo jakoś tak mam uraz osobisty (nie będe sie rozpisywać) ale coraz częsciej myśle o własnym saloniku, mam już bardzo dużo kilentek i czas pomyśleć.

Kamis
28-03-2009, 16:15
Pomyśl pomyśl, ostatnio dziewczyny nawet dyskutowały o dotacjach unijnych (http://forum.wzorki.info/stylistki-paznokci/243-dotacje-unijne-na-dzia-alno-ae.html) więc może warto spróbować

Majka28
28-03-2009, 16:18
wiem o tych dotacjach ale juz raz miałam z tym styczność , chodziło o inną działalność oj mam nie miłe wspomnienia z Urzędem Pracy. Wole ciązko popracować i skorzystac z pomocy męża i rodzinki. ale plan już jest teraz troszkę trzeba poczekac

precepte
23-04-2009, 21:28
Ja dwa lata temu nauczylam sie robic paznokcie od mojej dobrej znajomej ktora ma swoj wlasny salonik. Jest na prawde dobra dyplomowana stylistka i z dlugim stazem. w swoim salonie zawsze przestrzega higieny i dlatego nigdy nie balabym sie do niej pojsc zrobic paznokcie. ale nie w tym rzecz. Ona nauczyla mnie stylizacji paznokci, od budowy paznokcia, poprzez choroby , dezynfekcje, przedluzanie ozdabianie itd za co jestem jej bardzo wdzieczna. uczylam sie chyba dwa miesiace, ale niestety dyplomu za to nie dostalam, choc wtedy nie bylo to wazne bo w glownie paznokcie robilam wtedy sobie, pozniej moim kuzynkom i przyjaciolce. dopiero niedawno zrobilam kurs, aby miec papier i wiecie co Wam powiem, nic sie na nim nie nauczylam, a wrecz przeciwnie, instruktorka nakladala zel na nieodpylone paznokcie, nie mowiac juz o cleanerze czy primerze. Tak wiec przepraszam ze to powiem ale ja nie ufam paniom ktore zrobily sobie kurs, przy czym wczesniej nie mialy zadnej stycznosci z przedluzaniem paznokci.

---------- Dodano o godzinie 19:28 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 19:23 ----------

tzn paniom swiezo po kursie bez zadnego doswiadczenia. Wiadomo praktyka czyni mistrza ;)

Śnieżynka
26-04-2009, 14:01
Zgadzam sie w 100% ! Ja tez skonczyłam kurs, dostałam nawet certyfikat UE czy cosik takiego, ale co z tego jak babeczka prowadzaca kurs mało ze ledwo mowiła po polsku to np uczyła mnie ze zel nakłada sie bezposrednio na przyklejonego tipsa( bez piłowania oczywiscie) :) takze absolutnie nie zaufałabym nikomu od razu po kursie bez zadnego wczesniejszego doswiadczenia

Anna Kosińska
26-04-2009, 14:18
Sniezynka wiele osob ktore pracuja za granica w wielu krajach nie matowia plytki bo na niektorych produktach nie jest to wogole potrzebne no ale gdyby byl to dobry instruktor powiedzial by ci o tych technikach...

Śnieżynka
26-04-2009, 14:33
Ja juz nie wnikam w to czy sa jakies firmy i produkty ktore matowienia płytki nie wymagaja, ale jesli po zalaniu tipsa zelem wyraznie widac granice i pani mi mowi ze tak ma byc, albo tłumaczy ze poprzedniego zelu( mimo ze był mleczny i pod zdobieniami zostawały nam białe plamy) nie trezba piłowac to chyba nie jest specjalistka ktora powinna prowadzic kursy znanej firmy... Tyle na ten temat

Anna Kosińska
26-04-2009, 14:46
dlatego napisalam ze widocznie nie jest osoba kompetentna do prowadzenia kursow, bo gdyby byla bylabys przeciez zadowolona ...a nie jestes i piszesz o tym jawnie...

---------- Dodano o godzinie 13:46 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 13:36 ----------

moze nie napisalam ale tak pomyslalam..bo ja sobie nie wyobrazam uczyc kogos w taki sposob w jaki opisujesz,a wiem ze zdarzaja sie takie sytuacje i jeszcze takie ze czasami kursy prowadza dziewczyny ktore po jednym kursie stylizacji paznokci bez instruktorskiego zabieraja sie za nauke innych...wiec to juz jest porazka..gdziekolwiek jestescie na kursach macie prawo by najpier przedstawili swoje referencje aby byc pewnym kto i na jakim poziomie bedzie was uczyl...ja nauczke raz dostalam i to mnie nauczylo ze gzdiekolwiek juz bywalam najpierw referencje chcialam zobaczyc a nie na piekne oczy i ladny usmiiech...

aniusiablondyna
29-04-2009, 00:12
ja wychodze z założenia że osoba po kursie może robić gorsze pazurki niż pasjonatka bez kursu

Anna Kosińska
29-04-2009, 00:27
to na pewno Aniusia masz racje..zgadzam sie z toba w zupelnosci..jezeli ukonczyla jeden kurs i odrazu zabiera sie za prace w salonie...

Kamis
29-04-2009, 00:32
tu nawet nie chodzi o ilość kursów a samozaparcie i chęć do pracy/doskonalenia techniki samemu

Anna Kosińska
29-04-2009, 00:45
no juz sie tak sie nie chcialam rozpisywac na ten temat,zmeczenie dzisiejsze bierze gore...ale pojawiaja sie czasami tak zwane Perly ktore potrafia zaskoczyc najlepszych...

margareta
05-05-2009, 22:01
ja interesuję się przedłużaniem już od 3 lat ale we wrześniu tamtego roku zrobiłam 3 dniowy kurs... teraz uczę się robić pazurki na koleżankach :) ale bałabym się startować od razu do salonu! koleżankom jak robię to od razu uprzedzam, że się dopiero uczę, trochę to potrwa. ale obcym osobom nie mam odwagi robić. uważam, że po kursie trzeba bardzo dużo ćwiczyć, przede wszystkim jeździć na doszkolenia, warsztaty itp bo inaczej nie nauczy się prawidłowo przedłużać paznokcie... tylko szkoda, że to wszystko jest takie drogie :(
ale na pewno nie od razu po szkoleniu np 3 dniowym do salonu! ;)

Anna Kosińska
05-05-2009, 22:20
powiem ci szcerze ze jak chcesz sie sama nauczyc to sie nauczysz ale musisz miec kogos aby na nim trenowac,trenowac i jeszcze raz trenowac,internet,ksiazki,czasopisma czasami dziewczyny nie maja kasy na szkolenia czy warsztaty wiec chciec to moc...a znam takie dziewczyny zawziete z pasja ze widac ze kochaja to robic,ja mam psje i kocham to robic a szkolic sie w tym zawodzie tzreba nieustannie,to tak jak we fryzjerstwie...mi powtarzala moja przyjaciolka jak zrobisz 500par dloni wystylizowanych,mozesz powiedziec o sobie ze jestes dopiero stylista i cos chyba w tym jest prawdy..

margareta
05-05-2009, 22:30
to mi jeszcze duuuużo brakuje :) cenna uwaga ;)

plushak
08-05-2009, 22:54
Ja mam za sobą prawie 130 godzin kursu, trochę swojej praktyki, fora, czasopisma, książki i wybieram się do policealnej stylizacja i wizaż, mam nadzieję że w szkolę będę wykonywała sporo pazurków aby się wprawić i w końcu wyruszyć na podbój salonów pazurkowych a tak poważnie praktyka ćwiczenia i eliminacja błędów :wstydek:

stella
08-05-2009, 23:07
ukonczylam kursy 2 lata temu, robilam je prze 10 dni , oczywiscie rozne metody itp, ale jak pisalam zeby sie dobrze nauczyc jednej metody rezygnujesz z innych a potem koniec kursu, godziny wyczerpane masz papierek (oczywiscie za super cenke) ale nie umiejetnosci, absolutnie nie podjelabym sie pracy w salonie zaraz po ukonczeniu kursu, naprawde potrzeba sporo samozaparcia ochoty do nauki i praktyki praktyki jeszcze raz praktyki

megi222
10-07-2009, 13:39
Dziewczyny ja też uważam że potrzeba czasu i dużo pracy żeby dojśc do wprawy ale kiedy spotykam się ze stylistkami czasami mówią one całkiem co innego niż uczą na kurasach jedna używa primera inna mówi po co jedna ma odwadniacz np. Z perfect beauty inna odwadnia tylko cleanerem jak to jest u was piszcie????????

---------- Dodano o godzinie 12:39 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 12:35 ----------

Do salonu bym się nawet nie wybierałą zaraz po kursie z raci hańby i wstydu zaraz po kursie nie ma się ręki choćby do zalewania skórek

Czarnulka1523
14-07-2009, 00:07
co do dotacji to z urzedu pracy nie oplaca sie brac zglos sie do odzialu dostacjiz unii europejskiej u mnie np musialm jechac do urzedu marszalkowskiego i tam sie dowiadywac i tam byl specjalny pokuj gdzie babka mi wszystko powiedziala... ale szczerze z otwarciem salonu chyb apoczekam najpierw ten slub potem jakos sie zobaczy..... a co do dziewczyn niketorych pracujacych w salonach to sie nie wypowiadam bo przez takie "stylistki" osoby rezygnuja z pazurkow

dudejla
14-07-2009, 12:31
Na pewno jest wiele czynników mających wpływ na to czy ktoś robi dobre pazurki. Ja cały czas zastanawiam się czy lepiej jest iść na kurs mając jakiekolwiek pojęcie na temat przedłużania paznokci czy lepiej nie wiedzieć nic żeby nie nabierać błędnych przyzwyczajeń. Jak myślicie?
Moje zdanie jest takie, że kurs to nie wszystko najważniejsza jest praktyka i jeszcze raz praktyka!!
Na kursie możemy nie mieć do czynienia z bardzo zniszczoną płytką bo przecież wybieramy modelkę która ma ładną płytkę. Poza tym na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że każde kolejne paznokcie wychodzą mi lepsze, ładniejsze i bardziej dopracowane i coraz łatwiej przychodzi mi np. budowanie krzywej. Robiąc kilka paznokci na kursie nie jesteśmy w stanie nauczyć się techniki. Technikę się wypracowuje poprzez praktykę!

asiek
13-11-2009, 00:39
Papierek sam o sobie nic nie świadczy, a dziewczyny myślą, że skoro mają certyfikat ( a tak jak pisałyście wiadomo jak łatwo go zdobyć) to już są za******e i robią super paznokcie!! Do tego jednak jest potrzebny talent, pokora i cierpliwość. Wiem to po sobie. Ja skończyłam kurs za 1000 zł, może to dla kogoś za mało :P ale miałam indywidualnie kilka dni i chodziłam prawie miesiąc.

powiem wam jak był przeprowadzony kurs na którym byłam modelką :D paranoja i żal.
Kobietka dała sprzęcik powiedziała co i jak i poszła sobie :] a kursantka ze mna siedzi i mi dziubdzia 6 godzin zwykły french, jak już namalowała "cudny" french (stylistka nie pokazała nawet jak zrobić) to instruktorka podeszła i pokazuje jak budować krzywą C itd. Nalała duuuużo żelu i każe skierować rękę w dół tak by żel się sam zlał w krzywą C :huh: do tej pory nie wiem na czym to miało polegać...z salonu wyszłam po 8 godzinach z łopatami. Dziewczyna zapłaciła 500 zł za 3 dni, i taką do salonu dać?? Koszmar




Pozdrawiam :kwiatek:

---------- Dodano o godzinie 23:39 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 23:37 ----------


Na pewno jest wiele czynników mających wpływ na to czy ktoś robi dobre pazurki. Ja cały czas zastanawiam się czy lepiej jest iść na kurs mając jakiekolwiek pojęcie na temat przedłużania paznokci czy lepiej nie wiedzieć nic żeby nie nabierać błędnych przyzwyczajeń. Jak myślicie?
Moje zdanie jest takie, że kurs to nie wszystko najważniejsza jest praktyka i jeszcze raz praktyka!!
Na kursie możemy nie mieć do czynienia z bardzo zniszczoną płytką bo przecież wybieramy modelkę która ma ładną płytkę. Poza tym na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że każde kolejne paznokcie wychodzą mi lepsze, ładniejsze i bardziej dopracowane i coraz łatwiej przychodzi mi np. budowanie krzywej. Robiąc kilka paznokci na kursie nie jesteśmy w stanie nauczyć się techniki. Technikę się wypracowuje poprzez praktykę!


Ja poszłam mając już jakieś pojęcie, tak jest łatwiej i nie robi się z siebie głupka jak przykleić tipsy :D

PAZURKOMANIA
13-11-2009, 01:27
Zgadzam sie..ja tez poszłam na kursik uprzednio podpatrujac kolezanki po fachu i cwiczac na sobie ..po kursiku cwiczyłam jeszcze 3 mies na kolezankach i dopiero zabrałam sie za pazurki zarobkowo..:P

Agnieszka Praska
13-11-2009, 09:03
dziewczny co sadzicie o osobach ktore zaraz po kursie startuja w salonach
czy osoba ktora dwa lub trzy dni robila kurs jest w stanie robic piene paznokcie i pracowac od zaraz w salonie?

z cala pewnoscia tak :D ale sa to wyjatki:)

Zgredo
13-11-2009, 10:56
Ja się nie zgodzę, uważam, że na kurs lepiej jest iść "na czysto" - o ile wybierze się sensowny kurs, bo takich, które trwają 3 dni nie uważam za poważne - w tym czasie nie można nawet przyswoić informacji teoretycznych...
Na moim kursie dziewczyny niektóre miały już jakieś doświadczenie, próbowały na sobie i okazywało się, że nabrały przyzwyczajeń, błędnych, których trudno było się pozbyć. Jeśli czerpać wiedzę, to koniecznie ze sprawdzonego źródła, a trudno ocenić wiarygodność/kompetencje źródełka informacji, jeśli samemu nie ma się jakiejś bazowej wiedzy...

I tak dochodzimy do tego, że tak, jak łatwo trafić na kiepską "stylistkę", tak samo łatwo trafić na błędne lub niekompletne informacje. Raz jeszcze chcę podkreślić, że nie uważam 3 dni kursu za wystarczające i dające świadectwo czegokolwiek poza spędzeniem czasu w jakimś miejscu.

Proszę nie zakładać, że uważam, iż dziewczyna bez kursu lub po 3 dniach robi automatycznie gorzej, niż po miesiącach, ale sądzę, że jest większe tego prawdopodobieństwo, bo to wszystko kwestia ćwiczeń - pod okiem instruktora zawsze są mniejsze szanse na popełnianie błędów.

Podsumowując uważam, że na kurs lepiej iść bez potencjalnie błędnych naleciałości, ale na porządny kurs, bo trudno się czegoś nauczyć w 3 dni.

Pati88
13-11-2009, 11:10
ja poszlam na kurs kompletnie zielona ale tak naprawde dopiero po kursie jak zaczelam robic innym pazurki sama sobie wszystko wyczulam itp.i rowniez uwazam ze lepiej pojsc na kurs bez zbyt wielkiej wiedzy.

kiniusia01
13-11-2009, 11:35
ja tez poszłam na kurs nie mając zielonego pojęcia o przedłużaniu paznokci jedynie co wcześniej robiłam to malowałam paznokcie i wymyślałam przeróżne wzorki. Teraz jestem jakieś 1.5 roku po kursie i powiem szczerze że ostatnio miałam propozycję pracy w salonie jako stylistka ale sadze że nie jestem jeszcze gotowa, chociaż kobiecie podobały się moje prace. Ja jestem dla siebie bardzo krytyczna ale sądze ze to dobrze!!
warto być pewnym siebie, żeby nie zrobić sobie od początku złej reklamy bo jak się za wcześnie zacznie to zła opinia się od razu roznosi a potem to trudno odpracować!!!

Pati88
13-11-2009, 11:53
ja mialam podobna sytuacje jak bylam na praktykach szefowa mi zaproponowala prace jako stylistka bo powiedziala ze dziewczyna ktora robi naciska na nia zeby ja zatrudnila na stale a ona byla taka "na telefon" tyle ze z tego co mi szefowa mowila to klientka ktora przyszla na paznokcie juz wiecej nie wrocila.ja odmowilam wlasnie ze wzgledu na to ze nie czuje sie pewnie w tym.

jamarcianka
13-11-2009, 15:08
Zgadzam się, doświadczenie najważniejsze! ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Ja robię pazurki od ponad roku i wciąż widzę postępy. Nie koniecznie "świeża" stylistka zrobi paznokcie źle, ale po np.roku zrobi je już na pewno o wiele lepiej.

Skajler
13-11-2009, 19:05
wg mnie kurs jest po to, żeby instruktor pokazał jak się robi paznokcie, informuje o zasadach higieny, mówi nam na co zwracać uwagę aby paznokcie były dobrze zrobione...a to co dzieje się później to tylko i wyłącznie od nas zależy - możemy odrazu zacząć robić paznokcie, ale w większości przypadków odstraszymy klientki lub możemy jakiś czas ćwiczyć, udoskonalać a jak stwierdzimy, że paznokcie są idelane ruszamy do salonów :P

aneczkavip
21-01-2010, 11:45
Zrobiłam kurs i chociaż nie czuję się pewnie - chociaż robię koleżanką pazurki - to właśnie dlatego szukam stażu w salonie kosmetycznym by od osoby doświadczonej się uczyć i mieć nadal styczność z tym zawodem bo po calym dniu pracy w sklepie to juz nie mam sily na robienie paznokcia a dalej szkolic się chcę.

AgUsia950
21-01-2010, 12:49
aneczka, odważna jesteś..
ja bym się tego nie podjęła, gdybym nie była w 100000% pewna swoich możliwości. :)

Anna Otkińska
21-01-2010, 13:31
moim zdaniem na miano stylistki trzeba mieć umiejętności, bo czy taka osoba idąc na kurs odrazu wszystko po nim umie ? nie oczywiście zdażają się osoby którym nauka przychodzi z ogromną łatwością i czasem zaskakują panie instruktorki tym co potrafią zrobić
ale dla mnie prawdziwa stylistką jest osoba w tym temacie mega kompetentna nie tylko taka co potrafi zrobić piękne paznokcie i dobrze trzymające się ale również rozpoznać choroby dłoni, paznokci, umiejętnie doradzić, z profesionalnym podejściem
ja choć już kilka lat robię paznokcie osiągnęłam jakieś tam sukcesy nigdy nie określiłam siebie stylistką bo czuje że moja wiedza jest niewystarczająca, choć bardzo budują mnie miłe komentarze
dla mnie prawdziwymi stylistkami są takie dziewczyny które nieustannie się szkolą, jeżdzą na seminaria, mistrzostwa, pokazy....i cały czas nabywają wiedzą są autorytetami co nie oznacza że nie myślę tak o dziewczynach które poprzestały na jednym kursie a też potrafia pięknie stylizować, doradzać
dużo zależy od nas samych czyli trzeba sobie zadać pytanie czy jestem już profesionalną stylistką?

Patii
21-01-2010, 13:46
Dokładnie. Tak jak Ania O. mówi ;) Wszystko w bardzo wielkiej mierze zalezy od nas samych. Jeżeli chcemy, to potrafimy.. Jeżeli będziemy robić coś, co lubimy i chcey to robic, to bedziemy robic wszystko, aby sie doskonalić;)

Tak jak juz wcześniej któraś z Was napisała, że niektóre pasjonatki robią lepsze pazurki od tych stylistek zaraz po kursach ;)
Przeciez u nas na forum jest ile pasjonatek pieknie robiacych paznokcie?;) A ile jest salonów, gdzie są "stylistki paznokci" ?:) Ile klientek z takich salonów wraca do was;*? No:)

paznokietek1000
21-01-2010, 13:51
trafnie i mądrze napisane zgadzam się z tobą w 1000% nic więcej chyba nie trzeba dodawać, to tak jak zdobycie miana szkoleniowca, sam certyfikat tego nie czyni, ja np. mimo iż mam ten certyfikat, to nie czuję się na siłach aby być szkoleniowce, gdyż wiem ze mam jeszcze sama wiele niedociągnięć w swoim "warsztacie" a wiele pań tego nie widzi, i szkoli takie niewinne i potem skrzywdzone takimi szkoleniami dziewczyny, które czasami potem określają się mianem stylistki, i później taka klientka idzie na pazurki do takie pani i zamiast mieć zmatowioną naturalna płytkę to ma ją spiłowaną, niejednokrotnie przepiłowana pilnikiem 80, a "stylistka" twierdzi, ze to ma boleć - horror

MURKA
21-01-2010, 14:52
ja jestem po kursie ale stylistką to nigdy bym się nie nazwała przez gardło nie może mi przejść:/: hahaha ale może kiedyś za 5 lat kto wie??????????????:good::P:yess:

naatajla
21-01-2010, 17:52
a ja mam kolezanki ktore nie sa po kursie a robia lepsze paznokcie niz jakies stylistki a do salonu nie chciano ich przyjmowac poniewaz nie maja certyfikatow i powiedziano im ze musza zrobic certyfikat to dostana prace wiec to tez zalezy jak kto co robi a nie tylko od papierka

paula211
13-05-2010, 16:01
generalnie zaraz po kursie ma się dużo wiedzy teoretycznej ale mało praktyki. Osobiście nie polecam zaczynać pracy świeżo po kursie bo widzę po swoich jak kiepskie były moje początki. Najlepiej ćwiczyć przez jakiś czas na kimś a potem przyjmować klientki :)

klanat
13-05-2010, 16:39
Nie da sie wszystkich wsadzic do jednego worka,część dziewczyn zanim pójdzie na kurs dużo sie uczy,czyta,próbuje na paluchach i sztucznych łapach no i na znajomych,niektóre idą kompletnie zielone,wszystko zależy od danej osoby ,najlepiej by było po kursie iśc do dobrego salonu na staż ,uczyć sie pomagac ,doradzać ale kto sie na to zgodzi marzenia!!!!!

honeypuff
13-05-2010, 16:48
mi babka co u niej na praktytkach bylam powiedziala ze jak skoncze szkole i nie znajde pracy to moge przyjsc na staz, i tak w to nie wierze ze by mnie wziela ;p takie gadanie zeby sobie pogadac. :D a nawet jakby mnie wziela to bym musiala robic zabiegi a nie paznokcie bo ona sie tym zajmuje.

katherinne
24-11-2010, 10:00
Hej:)

Uważam, że w tym temacie należy koniecznie rozgraniczyć dwie sprawy.
1. osoba zielona idąca na kurs
2. pasjonatka, która potrafi robić paznokcie i w końcu postanawia to udokumentować

Osobiście ja robiąc kurs byłam tą drugą. Miałam 6-letnie doświadczenie. Przecież osoba nie mająca styczności wcześniej z paznokciami, a mająca nagle certyfikat i udaje się jej znaleźć pracę w salonie to kompletne nieporozumienie. Potrzeba wiele doświadczenia, aby nie zniszczyć klientce płytki, a już nie wspomnę o dobrym zrobieniu paznokci (wygląd i trwałość).

Powiem wam, że u mnie w mieście jeden salon zatrudnił dziewczynę bez certyfikatu, po zapoznaniu się z niby jej zdjęciami paznokci. Była to ostra porażka, a już nie wspomnę o stosunkach prawnych... No, ale cóż, widocznie nie mieli innych chętnych za pieniądze jakie oferowali... Trzeba się szanować:):):)

marisol82
24-11-2010, 19:42
ja kurs robiłam w tym roku ale powiem Wam,że nie odważyła bym sie nadal robić "klientkom" ćwiczę na siostrze,mamie,sobie sporadycznie na kuzynkach jak mają jakieś wesela-niektórzy są zachwyceni ale ja jestem bardzo krytyczna wobec siebie i to chyba dobrze bo nie chce nikomu zrobić krzywdy i brać za to pieniędzy..
kiedys jak sobie zakładałam na ślub w salonie z certyfikatem to odpadły mi w 5 dni po..(dzięki bogu,że do sesji zdjęciowej wytrwały-ale już podróży poslubnej nie uniesły-hihi:leze:)
innym razem robiłam u dziewczyny również z certyfikatem ale u niej w domku i byłam zachwycona wzorkiem i tym,że to trwało tylko godzine(żele) nie wytrzymywały dwóch tygodni-nigdy a klientek miała ful..dziś po kursie i malutkim doświadczeniu wiem jakie błędy robiła i śmiech mnie ogarnia jak pomysle o tym jej certyfikacie-leciała na ilość a nie na jakość i stwierdziłam,że ja nie chce być taką stylistką!!wolę mieć 1/4 jej klienteli ale zadowolnej i takiej co wraca i z czystym sumieniem poleca mnie dalej..zatem długa droga przede mną:skacze:
uff-ale sie rozpisałam..

Brilliant
25-11-2010, 11:39
dokladnie sie zgodze z wami..trzeba doswiadczenia... ja robie pazurki juz od 4 lat i calkiem niezle mi to idzie, niechwalac sie:-)w kwietniu skonczylam szkole technikum i chcialam szukac pracy jako stylistka paznokci i dziewczyny uwiezcie mi ze były moze zaledwie dwie oferty od czerwca do listopada <szok> i kazdy pracodawca chce kogos z doswiadczeniem,,udokumentowanym,,nie liczy sie to ze juz tyle lat we wlasnym domku robie i jak robie, z praca jest ciezko...a jak zdobywac to doswiadczenie jak przyjmowac nie chca nigdzie???? szok poprostu...i załamka...człowiek sie kształci wydaje pieniadze na kursy. szkole a tu lipa..

mysiula
25-03-2011, 14:12
Hej dziewczyny, czy możecie nazwać siebie profesjonalistkami w tym co robicie?
Kim jest dla Was profesjonalista?
Czy uważacie, że robiąc paznokcie rok czasu można nazwać siebie profesjonalistką?

Jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat.

:)

paznokietki000
25-03-2011, 14:25
Ja robię paznokcie 2 lata i nie nazwałabym się profesjonalistką , jest mnóstwo kształtów , technik zdobień , żeby nazwać się profesjonalistką , 3ba być masterem we wszystkich technikach. Takie jest moje zdanie :D
Dobrą stylistką- TAK , ale nie profesjonalistką ;)

sztynka
25-03-2011, 17:56
Profesjonalistką będę wtedy kiedy przyjdzie do mnie klientka na pazurki, zażyczy sobie coś takiego co przerasta możliwości przeciętnej osoby, a ja sobie poradzę z jej wizją i nawet jej się będzie podobało. Kiedy będę umiała poradzić sobie z każdymi paznokciami, kiedy nie będzie problemów , a także kiedy poznam wszystkie techniki zdobień i kształty paznokci. Jednak można być specjalistką-stylistką w danej dziedzinie i to się chyba sprawdza najczęściej. Np. Kobitki pięknie malują , inne robią zdobienia 3D,a jeszcze inne idealnego czystego frencza. Prawdziwa stylistkę pozna się po tym w jaki sposób, jak długo, z jakimi materiałami wykona idealnego frenczosa. Takie jest moje zdanie , i taka jest moja definicja. Nawet jak przez 10 wizyt nie mam frencza, to robię go komuś nawet za darmo, żeby sprawdzić jak mi idzie i nie zapomnieć. Moim marzeniem jest robienie idealnego frencza.

mysiula
25-03-2011, 17:57
moje zdanie jest takie, że całe życie czlowiek się uczy i poznaje nowe techniki, uczy się na błędach..i nazwanie siebie profesjonalistką po roku jest dla mnie śmieszne ..

EwaS.
26-03-2011, 10:08
Mysiula a ja uważam że nie czas tu się liczy tylko umiejętności. Ktoś może być tak zdolnym że po dwóch latach opanuje wręcz perfekcyjnie wszystkie trendy w przeciwieństwie do osoby która po 10 latach w zawodzie a pozostaje na poziomie wiedzy podstawowej. Także to nie jest tak że po 2 latach nie można się nazwać a po 10 już tak... To jest sprawa indywidualna.
Sztynka dobrze napisała - dla mnie również profesjonalistką jest osoba której nie można niczym zaskoczyć i swoją pracę wykonuje naprawdę dobrze ale lata w zawodzie nie są tu dla mnie ważne. Tylko i wyłącznie umiejętności.

ceris
26-03-2011, 10:26
Profesjonalizm polega na fachowości, niezawodności i odpowiedzialności. Takie cechy zdobywa się po pewnym okresie ćwiczeń. I myli się ten, kto stwierdza, że profesjonalistą staję sie po dwóch albo pięciu latach - to sprawa zupełnie indywidualna. Wszyscy wiemy, że są ludzie zdolni i odporni na wiedzę i umiejętności. Profesjonalizm, to rzetelne wykonywanie pracy, zgodne ze wszystkimi prawidłami sztuki. Według mnie nie należy jednak mylić profesjonalizmu z wirtuozerstwem. Do tego rzeczywiście dochodzi się latami (albo nigdy :P).

kobietazpazurem
26-03-2011, 11:03
ja powiem szczerze ze karygodne jest mówienie o sobie per profesjonalista tuż po kursie bądź szkoleniu. Wiedza która jest nabyta na szkoleniach nie jest jeszcze opanowana w teorii więc nie ma możliwości stwierdzić ze było się na dobrym szkoleniu już jest się profesjonalnie przygotowanym do zawodu. Profesjonalistą nazwę Liliye, Denishenko , Alex'a, - To są profesjonaliści w każdym calu. Jednak stylistka paznokci w przeciętnym salonie nadal się uczy, zdobywa wiedzę i ćwiczy nowinki- można dążyć do profesjonalizmu i to się chwali- ale dla mnie miano profesjonalisty jest za wysokie, żeby obdarzyć nim samą siebie a zwłaszcza stylistki tuż po kursie :)

julcia88
26-03-2011, 12:20
Lepiej bym tego nie powiedziała :ok:

zosia_29
26-03-2011, 13:31
Zgadzam się z wami. Ja również nie uważam się za stylistkę aczkolwiek piórka nie mam. Zatrudniając do salonu powinno się sprawdzić umiejętności a nie prosić o papierki. To że sie umie zrobić podstawowe rzeczy profesjonalistka nazwać się nie można, ale są osoby z natury takie którym klientka nie znająca się na rzeczy powie że ładne i taka osoba już się za prawdziwą stylistkę uważa. Moim zdaniem prfesjonalistką i prawdziwą stylistką jest osoba tak jak wspomniałyście której nie można zaskoczyć i poradzi sobie z róznymi pazurkami, dodatkowo osoba która posiada umiejętności ale jest skromna w swoim fachu, jest zawsze miła delikatna w tym co robi i jak barman słucha klientek jednocześnie robiąc swoje nie krytykując pazurków poprzednich klientki... To i ja się rozpisałam...

mysiula
26-03-2011, 15:26
ja również zgadzam się z Wami. Wydaje mi się, że czas liczy się tutaj najbardziej i praktyka.

skarbenia7
27-03-2011, 17:51
A ja paznokcie robiłam 2 lata jako samouk, później odbyłam szkolenie. I mimo, iż jestem po szkoleniu już jakiś czas i posiadam uprawnienia oraz certyfikaty, nie podjęłabym się jeszcze pracy w salonie. Najpierw chciałabym ukończyc gdzieś praktyki, doszkalac się w dalszym ciągu, szlifowac to, czego się nauczyłam, do momentu, aż będę miała pewnośc, że już mogę z czystym sumieniem pracowac w salonie.
Takie jest moje zdanie i do tego się stosuję.

kobietazpazurem
28-03-2011, 09:10
I to jest bardzo słuszne myślenie :)

mysiula
28-03-2011, 17:58
dokładnie.:P

skarbenia7
29-03-2011, 15:46
Dziękuję Kochane Kobietki :* :)

nadya188
03-04-2011, 14:04
Rzeczywiście macie racje. Najlepiej dla osób "świeżych" udać się na staż aby szybciej się podszkolić:):D
Tylko teraz są nowe przepisy i trudniej będzie jakikolwiek staż złapać:/

skarbenia7
03-04-2011, 14:50
No właśnie, szukałam praktyk ale nic nie widziałam.

kobietazpazurem
04-04-2011, 21:02
W PUP często są dostępne praktyki warto tam zajrzec

skarbenia7
04-04-2011, 22:23
Dzięki Kochana :* Myślałam nad tym, ale nie wiem czy mogę skorzystac z tej opcji, bo troszkę ich wykiwałam :wstydek:

czornula
14-10-2011, 01:43
Wiecie co robaczki;* nie zdajecie sobie sprawy ilu osobom czytajacym wasze wypowiedzi dajecie sily motywacji i checi do wali ;) bynajmniej mi napewno w pazurowym swiecie jestem od maja byl placz zlosc zrezygnowanie wscieklosc i mialam ochote juz odpuscic ale nie odrazu warszawe zbudowano i kazdy chyba zaczynal od zera i napewno kazda z waz wlozyla wiele trudnu i nie zliczona ilosc godzin cwiczen zeby wasze pazurki wygladaly jak wygladaly ja chyle czolo przed takimi osobami bo sama wiem ile mnie to kosztuje i jak kazda z waz sluszanie napisala ze papier to nie wszystko co z tego ze ktos jest po kursie ma papier i otwiera swoj salon jak tak naprawde jest zielony nie ma wprawy w rekach to tak samo jest jak z pilotem musi miec on wiele godzin wylatanych zeby uzyskac tytul a tych pseudo stylistek bo z pelna odpowiedzialnoscia tak o nich mowie jest w cholere to tyle na ten temat buziaki :kwiatek:

zosia_29
14-10-2011, 11:55
No niestety, w moim miasteczku jest osoba i wiem że jest tutaj zarejestrowana (na tym forum) otrzymała certyfikat szkoleniowca i nie wnikajmy w jaki sposób, ogłasza się ze szkoleniami wszystkimi metodami, ceny wzięła z kosmosu a akrylowych paznokci i zdobień nie potrafi zrobić, jak to się wyraziła bo "jest perfekcyjna" więc ona ma papiery i nic nie umie, a ja umiem sporo ale papierka nie mam żadnego :/:

asiekfr
14-10-2011, 12:05
Papier nic nie znaczy... jak sie nie potrafi ,to i papier nie pomaga. Ja mialam papier a siedzialam po nocach i lepilam bo wiedzialam ze nie potrafie ,dziecko mialam male ,ale chcialam sie nauczyc a nie po prostu miec dyplom.Jak sie lubi ,to co sie robi ,to sie idzie do przodu w umiejetnosciach a nie w zdobywaniu papieru ,ktory w zasadzie nie ma najmniejszego znaczenia . Najlepsza reklama ,to nasze umiejetnosci,wiec cwiczyc i cwiczyc i cwiczyc.

DiamondShine
14-10-2011, 12:28
a ja zaczelam robic paznokcie czytajac wszystko w internecie ale poszlam sobie na szkolenie i dowiedzialam sie wiele wiecej jeszcze rzeczy i nie zaluje ze poszlam . moje prace nie sa perfekcyjne i duzo musze cwiczyc bo to czuje czuje ze wlasnie tym chce sie zająć. jak narazie zbytnio czasu nie mam na cwiczenia :( bo szkola... dzieciaczek ... ale jak tylko mam wolną chwile to siadam i coś robię albo komus pazurki :) czekam tylko na ferie czy wakacje i oczywiscie jak szkole skoncze biore sie pełną parą wtedy za to.

Brilliant
14-10-2011, 15:53
zosia nie przejmuj sie..tez znam osobe ktora jest szkoleniowcem i uwaza sie za bog wie co i co potrafi a tak naprawde to nic nadzwyczajnego... wkurza mnie takie cos....sa ludzie ktorzy maja siebie za wybitnie zdolnych ..maja wiele papierkow ale tak naprawde nie robia zadnych cudow itp...coz.. kilka klientek przeszlo do mnie od tej osoby i sami opowiadaja ze rekklamuje sie niezle itp ale pazurkow to tak naprawde nie umie robic ladnych...jak na instruktora...

siek z tb tez sie zgadzam:)

Monika7
14-11-2011, 11:08
Wiecie co? Czytam i wlasnym oczom nie wierze jest to pierwsze forum (z paznokciami zyje juz ponad 3 lata) na ktorym nie ma jechania po samoukach :wow: na wszystkich innych forach,na ktorych sie udzielalam od gory do dolu bylo jechanie po osobach, ktore nie maja kursow czy szkolen, a bylo tyle dyplomowanych stylistek, ze trzaskaly paznokcie jeszcze gorzej niz ja na samym poczatku swojej "nauki" Ja nie posiadam ani jednego kursu, ani szkoly kosmetycznej nie konczylam (niestety, bo porwalam sie na ksiegowosc, ale zamierzam to zmienic) a robie o niebo lepsze paznokcie niz niejedna stylistka. Moze to brzmi troszeczke samolubnie ale przeciez kazdy wie co robi, jak to robi, ile serca i wysilku to wklada ja zawsze mialam smykalke do plastyki wiec chyba dzieki temu jakos mam dryg przy paznokciach. I wiecie co wole byc samoukiem z talentem i zadowolonymi klientkami jak miec cala sciane w dyplomach ani ciut ciut talentu w tym co robie. Oczywiscie kursy sa potrzebne oczywiscie tlyko, ze ja uwazam ze jesli ktos ma talent i potrafi to robic to kursy tego nie zmienia jakos tak drastycznie. Dlatego ja zanim otworze swoj salon chce pojsc do szkoly kosmetycznej aby nabrac wiedzy teoretycznej, bo praktyke jako taka juz mam :P

Askar
14-11-2011, 13:19
Monika, choć ja kurs mam, to już dawno zauważyłam, że nasze dziewczyny aż kipią wyrozumiałością i chęcią pomocy :) Jednak to zachowanie wypływa też z tego, że gdy zaglądają na forum nowe koleżanki, to same muszą wykazać chęć nauczenia się czegoś i wysilić się trochę, by tę wiedzę znaleźć.
Jakiś czas temu zwróciłam uwagę, że przez nasze forum przewija się sporo dziewczyn, które mają w nosie opcję "szukaj" i chcą szybko i bezboleśnie dostać odpowiedź na swoje pytanie. Pomocą z naszej strony jest wskazanie gdzie mogą tę informację znaleźć. Wiele z tych dziewczyn nie otrzymując jasnej odpowiedzi już więcej tu nie zagląda,zostają osoby, które naprawdę chcą się czegoś dowiedzieć :)
Tak więc... stylistka niekoniecznie musi ukończyć kurs, musi po prostu dążyć do pogłębiania swojej wiedzy, by stawać się coraz lepsza, a przy tym nie robić krzywdy klientkom :)

xsunnyolciax
14-11-2011, 18:35
Wiecie co? Czytam i wlasnym oczom nie wierze jest to pierwsze forum (z paznokciami zyje juz ponad 3 lata) na ktorym nie ma jechania po samoukach :wow: na wszystkich innych forach,na ktorych sie udzielalam od gory do dolu bylo jechanie po osobach, ktore nie maja kursow czy szkolen, a bylo tyle dyplomowanych stylistek, ze trzaskaly paznokcie jeszcze gorzej niz ja na samym poczatku swojej "nauki" Ja nie posiadam ani jednego kursu, ani szkoly kosmetycznej nie konczylam (niestety, bo porwalam sie na ksiegowosc, ale zamierzam to zmienic) a robie o niebo lepsze paznokcie niz niejedna stylistka. Moze to brzmi troszeczke samolubnie ale przeciez kazdy wie co robi, jak to robi, ile serca i wysilku to wklada ja zawsze mialam smykalke do plastyki wiec chyba dzieki temu jakos mam dryg przy paznokciach. I wiecie co wole byc samoukiem z talentem i zadowolonymi klientkami jak miec cala sciane w dyplomach ani ciut ciut talentu w tym co robie. Oczywiscie kursy sa potrzebne oczywiscie tlyko, ze ja uwazam ze jesli ktos ma talent i potrafi to robic to kursy tego nie zmienia jakos tak drastycznie. Dlatego ja zanim otworze swoj salon chce pojsc do szkoly kosmetycznej aby nabrac wiedzy teoretycznej, bo praktyke jako taka juz mam :P

rozumiem, że talent w Twoim mniemaniu przejawia się przez stworzenie pięknych zdobień? Tak przynajmniej wydedukowałam z Twojej wypowiedzi. Czy przejawia się w ten sposób, że wiesz jak poprawnie przygotować naturalnego paznokcia pod przedlużenie, jak poprawnie zbudować materiałem, jak matowić płytkę aby nie przepilować i nie zrobić krzywdy, żeby się nie zapowietrzały i grzybki się nie porobiły. Stylizacja paznokci to nie tylko piękne zdobienia, ale też szereg czynności ktore wykonujesz przed tym zdobieniem i zdolności plastyczne szczerze nijak się do nich mają, choć w przypadku zdobienia owszem, są niezwykle pomocne ;)

katarynka89
14-11-2011, 20:55
mi się wydaje że Monika miała na myśli że są laski które obwieszają dyplomami całe ściany a ich paznokcie nie są jakieś wybitne :D Nie myślę że zdobienie jest tutaj najważniejsze :/ bo w końcu żeby zbudować idealnego pazurka też trzeba ciut talentu :D a nie sama teoria :D ale najważniejsze są ćwiczenia :D mniej ważne kursy i warsztaty :D choć ja osobiście ładuję każdą wolną złotówkę w nowe produkty oraz warsztaty ogólnie w rozwój :D

kurs przeszłam 4 lata temu a dopiero pół roku się ROZWIJAM . biorę udział w konkursach, warsztatach , uczę się nowych technik :) Myślę że jeszcze kolejne 6 miesięcy i będę gotowa żeby otworzyć salon :D

czornula
14-11-2011, 23:58
monia zgadzam sie z Toba bylam w ogromnym szoku ze tu nikt nie jedzie po takich osobach jak ja .. a co do kursu hmm mialam nie fart ale na wlasnym przykladzie robilam pazu5rki w salonie u kosmetyczki i bylam przerazona a za drugim razem robilam i dziewczyny co robila pazurki w domu i byla samoukiem i nigdy nie bylam tak zachwycona. Moim zdaniem jesli ktos wie przede wszystkim jak budowac pazurka jakie sa choroby (i moglam bym tu jeszcze tak dobra chwile wymieniac ) i cwiczy a co najwazniejsze kocha to co robi nie potrzebuje kursu owszem bo moim zdaniem stylistka sie nie jest zaraz po kursie bo co komus z tego papierka i teori jak nie ma ani lapek wyrobionych ani jakiej kolwiek praktyki

Bogusia1984
15-11-2011, 00:49
Zgodzę się z większością odpowiedzi dot. tego, że dziewczyny robią super i są bez kursu. Umiejętności i wynik pracy są najważnejsze. Ale uważam, że takie osoby mogą sie nazwac stylistkami ponieważ w toku swojej pracy stylizują pazurki aby wyglądały pięknie..nie jest to nazwa karygodna - nazywanie siebie stylista nie jest takie zle poniewaz nie mowimy perfekcjonistą. To, że zawsze mozna sie piąć wyżej i nigdy nie osiągnąc doskonałości- wie kazdy - nie tylko w tym zawodzie tak jest!!! Troszkę więcej miłości do samych siebie:))^_^

zosia_29
15-11-2011, 17:04
To prawda, wystarczy kochac to co się robi :) bo wtedy człowiek dosłownie wszystko chłonie ... faktem jest też ze niektóre dziewczyny idą na łatwiznę i zaiast poszukać i poczytać to powielają pytania...

Monika7
16-11-2011, 00:54
xsunnyolciax (http://forum.wzorki.info/members/6782-xsunnyolciax.html) owszem wiem jak to wszystko zrobic i to bardzo dobrze wiem i powiem ci wiecej znam wiele stylistek osobiscie badz tez nie, ktore po wielu kursach i warsztatach tego nie wiedza. Ale tak jak pisze kolezanka powyzej mi nie chodzi tylko o zdobienia, ale o caloksztalt, bo co z tego, ze bedzie nam na paznokciach swiecic piekny wymalowany czy wyrzexbiony kwiat jak paznokiec bedzie wygladal jak fale dunaju polaczone z mega zapowietrzajacymi sie firanami przy skorkach. Mialam na mysli to, ze nie trzeba isc na kurs i zaplacic 2 tys zl tylko po aby dowiedziec sie jak wyglada rowno zbudowany i wypilowany paznkiec. Ja bron Boze nie pisze, ze komus kto umie takie rzeczy lurs sie do niczego nie przyda, tylko bola mnie wypowiedzi odnoscnie tego, ze co z tego ze robisz ladne, zgrabne i poprawnie zbudowane paznokcie jak nie majac certyfikatu na scianie na bank zarazisz kogos grzybica. Kazdy czlowiek posiadajacy choc odrobine rozumu wie, ze przy takich sprawach gdzie jest kontakt z cialem, krwia na pierwszym miescu jest sterylizacja i dezynfekcja. Moje ogolne przeslanie tyczy sie tego, ze nie papier czyni z czlowieka doktora lecz jego wewnetrzne rozumowanie i umiejetnosc, bo jesli mialabym wybrac miedzy samoukiem potrafiacym robic wszystko idealnie, a stylistka posiadajaca kilkanascie szkolen, kursow, nascie lat praktyki a niepotrafiaca ani zbudowac odpowiednio paznokcia, ani go estetycznie wystylizowac to logicznym jest ze ide do samouczka :P

samaron
16-11-2011, 09:38
Monika tak zgadza się wszystko jest logiczne to co piszesz, ale ... dla nas, bo w tym siedzimy.
A dla potencjalnej klientki - laika, nie jest to logiczne, bo ona nie mając zielonego pojęcia o paznokciach wybierze taką, która ma papiery i doświadczenie, i jesli trafi na "salonowego paproka", to wyrobi sobie opinię na temat całego tzw środowiska i ciężko będzie przekonać ją do ponownej wizyty tym bardziej u kogoś w domu, bez paierka, doświadczenia itd.

katarynka89
16-11-2011, 11:40
pisze, ze komus kto umie takie rzeczy lurs sie do niczego nie przyda, tylko bola mnie wypowiedzi odnoscnie tego, ze co z tego ze robisz ladne, zgrabne i poprawnie zbudowane paznokcie jak nie majac certyfikatu na scianie na bank zarazisz kogos grzybica.
Nie wiem czy piszesz o tym czy innym forum a może nie na forum , ale ja się nigdy z czymś takim nie spotkałam :/
aaa i ofszem jest kilka lasek u mnie w mieście które są "samoukami" ale u tych lasek o nauce mówić nie można bo już kilka pań do mnie dzwoniło że MUSZĄ szybko zdjąć paznokcie i założyć nowe :/ laski nawet tipsa nie matują :O o zatarciu lini granicznej nie ma co marzyć :/przedłużenie łożyska mlecznym niekryjącym żelem to tez norma :/ i teraz wisienka na torcie . jedna z tych trzech pseudo stylistek jest po KURSIE :o ma certyfikaty :O wiem bo jej siostra cioteczna przychodzi do mnie na pazurki :D

Więc nie wsadzajmy stylistek do jednego worka bo ładne paznokcie może wykonać laska po kursie albo bez kursu :) Sknocić tak samo można z kursem jak i bez niego :D

Ja uważam że to forum jest dla mnie najlepszymi warsztatami :D wchodzę tu codziennie , nie po to by plotkować czy się żalić, chwalić, płakać :Dtylko szukać inspiracji i kopa do rozwijania się dalej :D

Monika7
17-11-2011, 09:21
samaron Masz 100% racje, stylistki i niestylistki jedno a klientki drugie
Katarynka pisze o innym forum, tutaj jestem dopiero od paru dni i patrzac po loginach sa zupelnie inne osoby, ale na jednym takim jak juz na wstepie wspomnisz ze nie masz kursow mimo, ze super wykonujesz swoja prace to jest pojazd od gory do dolu i nie pisze konkretnie o swoim przykladzie ale o kilku innych. I pewnie, ze nie ma co wrzucac do jednego worka, bo to jest tak obszerny temat, ze mozna by sie spierac i spierac, po prostu niektorzy nie potrafia przyjac do swiadomosci, ze jedni maja serce i smykalke do tego, a inni po prostu nie i moim zdaniem jak ktos nie ma wewnetrznej wyobrazni to mu kursy nie pomoga...
tak wiec cwiczyc, cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc, a forum..chwala ci panie, ze takie cos istnieje, bo nawet na szkoleniach nie dowie sie czlowiek o [rzynajmniej polowie tych rzeczy, o ktorych dowiaduje sie z forum wlasnie dzieki praktyce i z zycia wzietej :]

katarynka89
17-11-2011, 11:32
to akurat święta prawda że tutaj dowiaduje się więcej niż na szkoleniu :D
A no i ta motywacja do ćwiczeń :D

wiewiorek80
20-11-2012, 01:53
Dziewczyny, czy wy troche nie przesadzacie? Chyba sie domyslam jakie "drugie " forum wymieniacie, udzielam sie troszke i tu i tam... Mimo iz czasami faktycznie atmosfera jest nieprzyjemna, trzeba tez z humorem podejsc do lekkiego sarkazmu czy ironi... ja po przeczytaniu setki postow zaczelam troszke rozumiec te dziewczyny... trzeba naprawde przeczytac wszystko aby miec przejrzystosc sprawy... Ja sie na tamtym forum wiele nauczylam (tak jak i na tym) ale z calym szacunkiem, jesli ja wiem ze wystawiona przeze mnie praca otrzymuje same ochy i achy chociaz wiem, ze duzo jej brakuje, to troche do pupy. Bo przeciez chyba po to pytamy i wystawiamy prace, aby ktos ocenil, zwrocil uwage na bledy, ktorych my nie zauwazylysmy. Co do pytan, to po przeczytaniu polowy z tego drugiego forum", sama czasami mialam ochote napisac "rusz dupsko babo na kurs, bo nic z tego nie bedzie", bo zrozumcie, nawet jesli ktos chce pomoc, doradzic, a przez nastepne 100 stron przewija sie to samo pytanie i to takie naprawde z polki "bardzo prostych"
- kupilam zele, zrobilam paznokcie, ale to sie nie utwardzilo, tylko dalej sie lepi i rozlewa
odp:- a utwardzilas go w lampie uv?
- no a to musi byc lampa uv? co to jest? jakas specialna lampa?
Rece opadaja, najbardziej denerwujace jest, ze wlasnie TE osoby, ktore zadaja TAKIE pytania, nawet nie zadaly sobie trudu, aby choc odrobine poczytac co w trawie piszczy... Ja nie mowie ze wszyscy tak, ale bardzo, bardzo duzo osob. Ja zanim poszlam na kurs, bylam tak obcykana w temacie, ze nawet pani szkoleniowiec sie smiala, ze co ja na kursie robie... Ale na tym wlasnie kursie, pokazala mi wiele trikow i ulatwien (glupie trzymanie pilnika, ktore tak wiele zmienia), pokazala mi rozne firmy, rozne materialy, poopowiadala o mistrzostwach, o wadach i zaletach zawodu, oczywiscie o chorobach itd, itp- mysle ze bylo warto, napewno nie szkoda mi pieniedzy...
I tak na koniec. Wybaczcie, TO NIE JEST PRZYTYK DO ZADNEJ Z WAS, ale najwieksze burze i obrazania na krytyke, objawialy sie od osob, ktore bez kursow, robily okropiczne paznokcie, ale byly przekonane, ze ich wlasnie sa najpiekniejsze, najpierw pytaly o opinie a potem jechaly po "stylistkach", ktore wytykaly bledy... Po co pytac, jesli sie nie umie zniesc krytyki? Co za slodko, to nie zdrowo. Ja jestem zadowolona, jak ktos "zjedzie" to co zrobilam, przynajmniej zaoszczedzam czas i pieniadze na kolejne doszkalanie, bo mam wszystkie bledy wytkniete jak na dloni, a jesli ktos to robi w chamski sposob, no coz... po to mam mozg i wolna wole, aby to przemyslec, olac i nie reagowac:)
Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam

Aniuta27
20-11-2012, 10:18
Z czasem pewnie taka osoba nadaje się do salonu. Ja mam papier 7mcy, ale do salonu bałabym się pójść, bo widzę że popełniam błędy. Także robię w domu, rodzinie znajomym, tak że jak coś spierniczę to zaraz poprawiam, a potem główkuję dlaczego tak jest. Niektóre porywają się i idą zaraz do salonu, bo przecież gdzieś trzeba te doświadczenie zdobywać.

sylla
20-11-2012, 10:47
Nie da się ukryć , że to bardzo drażliwy temat. Niestety niektóre dziewczyny nie znoszą krytyki a jest ona potrzebna by dobrze zrozumieć ... dążyć do doskonałości.
Potrzeba sporo pokory i cierpliwości by stać się stylistką paznokci. Papier jest bardzo potrzebny i otwiera wiele drzwi ale jak wiadomo to nie wszystko. Ja podobnie jak jedna z moim poprzedniczek wyżej najpierw sporo nauczyłam się sama netu. Stylizacja to moja pasja a jak wiadomo jak się coś kocha to informacje na ten temat same wchodzą do głowy. Chłonęłam jak gąbka wszystko co związane ze stylizacją paznokci. Słuchałam słów krytyki i nadal słucham! Między czasie zrobiłam kurs. Ale czy on uczynił ze mnie stylistkę? Jestem bardzo krytycznie nastawiona do swojej "twórczości" . Nie oprawiłam się w ramki mimo papierka. Wiem , że jeszcze sporo mi brakuje do doskonałości. Ale czy w ogóle można ją osiągnąć...? Czy uda się zaspokoić apetyt na kolejne wyzwania....?

Danutka
20-11-2012, 17:15
To już chyba sprawa indywidualna.Może ktoś jest taki zdolny,że po kursie już czuje się tak pewnie i pięknie mu wychodzi.Ja robię sobie kursiki w miarę pieniążków,bo na każdym coś się człowiek nauczy,jeżdżę też na pokazy bo taniej a też trochę wiedzy można łyknąć i coś zobaczyć.Pazurki za pieniążki zacznę robić wtedy kiedy będę sama zadowolona z tego jak mi wychodzi bo nie odważyłabym się podejmować czegoś czego nie jestem pewna,że potrafię zrobić dobrze.Ale takie krytykowanie drugiego to jest niefajne.Gdy pracowałam w Zepterze to gościu który nas uczył na szkoleniach sprzedażowych mówił,że krytyka konkurencji jest poniżej poziomu i czegoś takiego nie robimy.My mamy to a konkurencja tamto a klient niech sobie wybierze co woli.:]

madziuuulek
14-01-2013, 13:49
Ja póki co robię paznokietki w domku, mimo że po kursie jestem juz rok czasu prawie. do saloo innego robić sobie pazurki bo wtedy nie ma stresu,a przy klientce jednak lapki drżą. najważniejsza jest pewna ręka a umiejętności nabywa się z czASEM:)

Madziullka
16-02-2013, 14:13
Mi się bardzo podoba wypowiedz weiwiorek80 :ok: głowa mocna na karku osadzona:D pomyślcie logicznie dziewczyny, że 99.9% z nas zaczynało od robienia w domu, gdzieś w kącie, sąsiadkom, siostrom, znajomym. Dopiero potem szkolenie, jedne szybciej, drugie pożniej, a trzecie do tej pory bez. I wszystkie robimy pazurki. Lepsze, gorsze, ale robimy^_^ Ale pomyślci też troszkę, że po co byłyby szkolenia, po co placowki firmowe, instruktorzy, ktorzy nic niby mieli by nie uczyć?!

Ja zaczynałam jak wiekszość z Was w domowym zaciszu. I wiecie co??? Wydawało mi się, że po roku robienia paznokci w domu wiem już wszystko, a szkolenie bedzie tylko papierkiem- formalnością. I się przeliczyłam:porazka: Jak ktoras z was napisala wyżej, trików różnego rodzaju, trzymania pilnika/pędzla, przyśpieszenia tempa pracy internet nie nauczy:D ale za to nauczy np. zdobienia:)

Tak naprawdę (już to kilka razy gdzieś powtarzalam), to zadowolony klient zweryfikuje nasze umiejątności:ok:

bettyblue
12-08-2013, 13:10
To może ja przedstawię moją sytuację, aktualnie jestem bezrobotna, ale dotychczas przez 3,5 roku pracowałam jako kosmetyczka (bez usług manicure/pedicure) Kiedy straciłam pracę, zarejestrowałam się w UP, przychodząc na spotkania w sprawie pracy w każdej ofercie była konieczność posiadania umiejętności robienia paznokci ( szlag mnie trafiał, bo osobiście uważam, ze do tego typu zabiegów, powinna być manicurzystka/ stylistka , a nie kosmetyczka...nie dość,że zabiegi na twarz, ciało etc - to jeszcze paznokcie ? rozumiem,jeśli ktoś kocha obydwie rzeczy,no ale np ja lubiłam bardzo kosmetykę do paznokci mnie jakoś nie ciągneło)
Pani w UP powiedziała mi, że urząd finansuje szkolenia i mogłabym sobie pójść na kurs stylizacji paznokci - tak też zrobiłam. Wybrałam kurs typowo podstawowy hybryda/calus/zel + podstawowe zdobienia przy żelu.
Wyobrazcie sobie, że instruktorki zapomniały o moim czasie trwania kursu i ćwiczylam zel na tipsie ( jeden dzien -tips, jeden dzien -szblon + wszystkie zdobienia - wariackie tempo!!!) a na nastepny dzien EGZAMIN PRAKTYCZNY na modelce ( dobrze, ze byla to moja mama, bo inaczej nie wiem jakbym poradziła sobie ze stresem)
No i teraz wyobrazcie sobie, ze mam szukac pracy ,ktora tez obejmuje stylizacje paznokci ( podstawowy manicure/pedicure i hybryda ok, ale żel ?!?!?!??! - no na tyle odwazna to ja nie jestem SORRY!! - tylko jak to uswiadomic pracodawcy, ktorzy chca zeby jedna osoba byla od wszystkiego !!!! po prostu krew mnie zalewa) w kazdych ofertach jest kosmetyczka z umiejetnosciami mani/pedi + zel+ akryl itp.
Jedynym plusem szkolen jest było nabycie wiedzy typowo podstawowej oraz to,że pazurki i ich pielęgnacja przypadły mi do gustu, ale bez szalenstwa (chodzi o zdobienia typowo juz profesjonalne,ktore mozemy podziwiac na targach,oraz w galeriach niektorych z Was :) )
Narazie cwicze na kolezankach, ale dojdę do wprawy minie sporo czasu ..... chyba pozostaje mi zmienic branze, i po prostu szkolic sie w domku ......

Pozdrawiam Was cieplo :)

nanami7
12-08-2013, 17:22
Bettyblue ja bym brala kolezanki przeczesala forum z gory na dol i uczyla sie na kolezankach. Jesli masz zapal i chec do pracy to jestes w stanie opanowac zel. Wiadomo ze nie od razu, ale jak nauczysz sie robic w miare ladnego frencha z coverkiem, podstawowe zdobienia delikatne, to wydaje mi sie ze ze spokojem mozesz szukac pracy ;)

bettyblue
13-08-2013, 12:21
Kochana tylko ze kolezanki nie chca, bo zel im oslabia plytke....i jak tu znalezc chetnych?:)

sylla
13-08-2013, 13:10
Jak osłabia , co osłabia?
Musisz koleżanki koniecznie wyprowadzić z błędu. Wystarczy odpowiednio przygotować płytkę . Lekko zmatowić a nie harować pilnikiem. I nic się nie osłabi. Ba, wręcz można wzmocnić płytkę normalną czy i tak już rozdwajające się , czy łamiące paznokcie.
Wystarczy odpowiednie nastawienie. Musisz koniecznie dużo poczytać forum (naszą skarbnicę wiedzy) ;) . Będzie dobrze!

bettyblue
14-08-2013, 18:42
Masz racje;) wiem,ze to forum to wielka skarbnica wiedzy,od kilku dni codzien sledze posty,ktore bardzo pomagaja!:)