Pazurki robię już tak około 2 lata, a nauczyłam się robić 4 lata temu sama na sobie podpatrując jak robią babki w salonie i z filmików w necie i innych materiałów związanych z pazurkami. Na sprzęt musiałam sobie zarobić. Biorę 20 zł, dlatego ze nie mam żadnego certyfikatu i w ogóle. Koleżanki często przychodzą, bo pazurki się bardzo podobają i na materiał mi starczy, a wiadomo one tez chodzą do szkoły tak jak ja i płacą z własnego kieszonkowego, którego za wiele nie dostają. Wiadomo ze jak zrobię w przyszłości kurs to na pewno pazurki u mnie nie będą kosztować 20 zł. Jakoś jak na razie muszę sobie zarabiać na własne potrzeby, bo nikt mi pieniążków nie da. A jeszcze w tym tygodniu okazało się że mam dodatkowy wydatek(raczej na cale życie, a do tanich nie należy).