Dianka, naskoczylysmy, bo naprawde cholerka... wiekszosc dziewczyn to wie, ale ja powtorze jeszcze raz-jest samoukiem i powiem Ci, ze nigdy wiecej nie zrobilabym tego bledu zeby uczyc się sama rzęs, ile ja klientek potencjalnych potracilam bo albo cos skleilam, albo niedokleilam albo nie wiedzialam czemu odpada, gdybym skonczyla kurs od razu jestem pewna, ze zaczelabym zarabiac szybciej pieniadze-po prostu ile ja czasu stracilam dochodzac do wszystkiego sama, mysle, ze gdybym od razu skonczyla kurs bylabym dalej niz jestem, mysle, ze bylabym stylistka do ktorej się laski zapisują na terminy, a tak...? W Trojmiescie niepodzielnie kroluje firma z rozowo białym logo, ciezko się przebić, choc nie powiem, chyba daję radę. Tez wychodzilam z zalozenia ze mnie nie stac na kurs(jak zaczynalam kursy z kufrem kosztowaly 3-4 tysiące) i zaluje, trzeba bylo wziac kredyt.

Silwana czekam na Ciebie, czekam

no a tu taka fotka .. i dziewczyna po kursie była, bo wlascicielka zmasakrowanych rzęs widziala certyfikat, świezy-dzisiejszy przypadek i co? i wyszla niezadowolona z aplikacji, bo nie miala tylu rzes ile by chciala... ale ja cudotwórcą nie jestem.