Hej, udało mi się przytyć do BMi norma, kcal nie liczę ale już mnie męczy to stanie przy garach a jednak ed nadla w głowie ostro siedzi bo meeega dużo czasu zajmuje myślenie o jedzeniu, robienie jedzenia i wgl, męczy mnie to strasznie ,zabiera dużo czasu i myślę o cateringu, wiem że kosztuje ale jednak koszt psychiki, wiadomo że nigdy nie ma idealnie. Dodatkowo ja bardzo dużo pracuje i niekiedy pakuje jakieś resztki obiadowe i nie tylko, czasami wpadnie gotowiec ale rzadko. Co sądzicie? Gotuje dobrze ale ta momotonia z jednej strony daje strefę komfortu a z drugiej męczy.



Odpowiedź z Cytatem