Wiem, że jest taka metoda, ale osobiście z niej nie korzystałam. Mnie badali profesorowie, którzy mieli po jakieś 80 lat i były do nich kilometrowe kolejki, bo tak dobrze diagnozowali. Nawet nie wiem czy jeszcze żyją, bo badanie robiłam jakieś cztery lata temu.
Przyznam jednak, że jestem przeciwniczką wszelkich badań komputerowych, bo często nie są miarodajne, a i tak trzeba potem iść do specjalisty, który wszystko ogląda, więc dla mnie to niepotrzebne wywalanie pieniędzy. Ale każdy może mieć inne zdanie.







Odpowiedź z Cytatem
