Alexandraa - a to czemu ?

Nie no taka prawda w salonie znacznie lepiej.
Kiedy chciałam w nosie kolczyk poszłam do kosmetyczki - bo nie chciało mi się czekać na znajomego który robi kolczyki w salonie właśnie. Ale tego żałuje... Paznokcie miała chyba 7 długość i to łopatki. Robiła mi pistoletem a nie igłą i co najgorsze nie mogła mi wyjąć pistoletu. Omine oczywiście to że kolczyk został krzywo zrobiony i to że kolega nie miał pojęcia jak można zrobić tak krzywo kolczyk.

A tak jakby któraś chciała sobie zrobić w chrząstce w uchu to też dbajcie o to jak wam każą w salonie ;-). Przy robieniu kolczyków w chrząstce jest możliwość bardzo duża [odpowiednie przemywanie wplywa na to ale nie chroni dostatecznie], że zrobią się 'zakrzepy' i zacznie przy dziurce robić się taki ala basenik zakryty skórą. tedy trzeba iść do salonu i on to przebije i wyczyści, wysterylizuje.. I da dalsze instrukcje jak postępować. Przyczyny są różne.. Nieodpowiednie mycie kolczyka, albo jego kompletne nie mycie, zbyt mały kolczyk który powoduje że nie powietrze nie dostaje się do obrzeża kolczyka. Tedy nie należy się tym amrtwić tylko iść do salonu przedstawić to mu i on się tym zajmie. [wyciskanie bardzo boli ;<< ale pomaga ]