Ja swoje pierwsze pazurki w życiu zrobiłam za kasę szwagierce za 20 zł. To tak żebym miała za produkty chociaż. Niestety się wkurzyłam bo pourywała pazury jak znosiła drzewo do drewutni i stwierdziła że jej zrobiłam na odpierdziel bo za małą kasę. Wkurzyłam się bo włożyłam dużo starania i materiału w te pazurki . Już nigdy wiecej nie pójdę nikomu po znajomości. Jak jej zrobię za pięć czy sześć dych pazurki to będzie umiała poszanować!
A z niewelkiego wprawdzie ale już jakiegoś doświadczenia wiem. Że niska cena na początku i tak nie zapewni mi kientek. Nawet jak przyjdą raz przez wzgląd na cene to następny raz gdy cena bedzie wyższa już będzie ich ostatnim razem...
Lepiej zaproponować cos w stylu : stylizacja po normalnej cenie a pierwsza naprawa gratis. Cy cuś w tym stylu....
Czasami są babki, że jak popsuje im się jeden pazurek to już tak zostaje aż wszystkie na siłę odpadną... A przecież wcale tak nie musi być...






Odpowiedź z Cytatem
