Cytat Napisał barbara_kawka Zobacz post
ja tam na mojego meza nie moge zlego slowa powiedziec... moze mam maly staz malzenski ale mieszkamy ze soba juz dlugo ... skoro wam dziewczyny nie pasuje zachowanie waszych malzonkow to czemu tego nie zmienicie ? uwazam ze blad robia pary ktore przed slubem nie mieszkaja ze soba... po slubie zaczyna sie wspolne mieszkanie i wtedy okazuje sie ze jednak to inny czlowiek niz ten ktorego widzialyscie raz na tydzien albo troszke czesciej ... ze skarpetki zostawia tam gdzie nie trzeba ...

ha ha ha to w takim razie Basiu masz na prawde zbyt mały staż... mój wojtek przyjeżdzał do mnie codziennie i w sumie tylko na noc jeździł do domu, ale w końcu stwierdził ze to bez sensu takie jeżdzenie i wprowadził sie do nie po roku znajomości i mieszkalismy razem 2 lata i na prawde było ok nie było mowy o takich rzeczach jak teraz robi... potem po ślubie przez jakies pol roku tez było dobrze a potem zaczął sobie na więcej pozwalać i tak włąśnie doszliśmy do dnia dzisiejszego.

ja podejrzewam to to jest tak:
póki nie ma ślubu to faceci sie jakoś trzymają kupy-dupy, bo gdyby robili taki jaja to przecież narzeczeństwo do niczego nie zobowiązuje i można go konpąć w dupę i koniec, natomiast małżeństwo to juz inna sprawa... można poluzować hamulce, no bo rozwieść się z powodu śmierdzących skarpet, czy "wąchania smrodu spod małego palca" no to przecież śmiech na sali-sądowej

---------- Dodano o godzinie 15:31 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 15:30 ----------

Cytat Napisał dzidzia19841210 Zobacz post
ahahahhaaha ale sie usmialam masakra normalnie , Jade kochana dzieki za ten link hihi
ha ha ha dzidzia sie śmieje bo się tego problemu pozbyła i tylko śmiech jej pozostaje

---------- Dodano o godzinie 15:34 ---------- Poprzedni post był napisany o godzinie 15:31 ----------

Cytat Napisał rudi80 Zobacz post
(...) nie dotkienie jedzenia bez umycia rak, (...).
a mój to jakby chyba nawet w gównie maila upaprane to nawwet kotleta potrafi złapać w takie...

nieważne czy ręce ze smaru, zaprawy, kleju do płytek, czy Bóg jeszcze wie z czego "przecież z bakteriami będzie lepsze i bardziej syte"

zazdroszczę Ci kochana higieniczności twojego męża