wiesz, wszystko zależy na jakich ludzi trafiasz.
po prostu jeszcze nie trafiłaś na takie dziewuchy na jakie moja szefowa trafiła. tak dostała po dupie że mogła już 10 razy salon zamknąć. a uwierz mi że pracy jest full, tyle że w domu z tej samej klientki masz i tak więcej i dziewczyny to kusi.
na początku też mnie to denerwowało że cały czas opowiadała jak to ją dziewczyny wrabiały. a teraz ją rozumiem. pracuję już ponad rok i nie zdarzyło nam się mieć jakiejś nieprzyjemnej sytuacji z tego tytułu. więm po prostu że jak zechcę odejść to nie będę jej kradła bazy klientek na które razem pracowałyśmy. moje i tak pójdą za mną, jej jak będą chciały to mnie znajdą i bez mojego udziału, w końcu na nowym miejscu nie będę się ukrywać (o ile będę coś innego niż bobasek robić) a reszta jest lojalna salonowi i w nim zostanie. I bardzo dobrze bo to w końcu kawał jej roboty i kasy na to poszło.
wszystko zależy od sytuacji...








Odpowiedź z Cytatem
